wtorek, 17 grudnia 2013
95 rocznica powstania wielkopolskiego
17.12 pojechaliśmy autobusem na dworzec kolejowy w dopiewie, aby uczcić 95 rocznicę powstania wielkopolskiego. Z dworca poszliśmy do szkoły, aby pobić rekord guinesa w tworzeniu ludzkiej flagi. Następnie poszliśmy do autobusu i wróciliśmy do szkoły. bardzo mi się podobało.
piątek, 15 listopada 2013
Wycieczka do Frankfurtu
Dnia 7.11.2013r. wcześnie rano wstałem i pojechałem do szkoły. z tamtąd pojechalismy do dopiewca a z dopiewca do więckowic. Następnie wjechaliśmy na autostradę i w 2,5 godz. byliśmy w słubicach. Gdy wysiedlismy z autobusu przeliśmy przez most i w minutkę byliśmy we Frankfurcie. Nastepnie pan Piotr z więckowic pokazywał nam słupki graniczne, dzwon przyjaźni a potem przechodziliśmy przez rynek a następnie obok zabytkowego kościoła. Potem poszliśmy na plac zabaw. O godz.11:00 poszliśmy do muzeum. W muzeum zwiedziliśmy zabytkową szkołe. Była fisharmonia i grałem na niej. Następnie poszliśmy do domu kultury w którym nauczyliśmy się składać origami. Potem zjedlismy śniadanie. Gdy się pożegnalismy z kolegami poszliśmy do autobusu. W drodze powrotnej wstąpilismy do M'c donalda. Gdy zajechaliśmy byliśmy zmęczeni. Bardzo mi się podobało.
KONIEC :-}
czwartek, 31 października 2013
środa, 4 września 2013
czwartek, 27 czerwca 2013
We wakacje chciałbym pojechać z rodziną do legolandu. Wszystko tam jest
zbudowane z klocków lego. Również znajduje się tam mini Europa. Są też
kolejki zrobione z tych klocków. Organizowane są w nim różne spektakle.
Jest też hotel o nazwie "Hotel Legoland".Jestem pewien że to będzie
jeden z najfajniejszych dni we wakacje. Pojadę też do Zakopanego.
pierwszy raz zkosztuję oscypka.
piątek, 10 maja 2013
1. Poty dzban wodę nosi póki się ucho nie urwie
2.kto późno przychodzi ten sam sobie szkodzi
3.Mowa jest srebrem, a milczenie złotem
4.Paluszek i główka to szkolna wymówka
5.Darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby
6.Kto się na gorącym sparzył ten na zimne dmucha
7.Nie od razu Kraków zbudowano
8. Nie ma to jak we własnym domu
9.nie kładź palca w drzwi
2.kto późno przychodzi ten sam sobie szkodzi
3.Mowa jest srebrem, a milczenie złotem
4.Paluszek i główka to szkolna wymówka
5.Darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby
6.Kto się na gorącym sparzył ten na zimne dmucha
7.Nie od razu Kraków zbudowano
8. Nie ma to jak we własnym domu
9.nie kładź palca w drzwi
poniedziałek, 6 maja 2013
05.05
Piąty dzień nad morzem i powrót do domu. Wcześnie rano tata poszedł po 4kg śledzi. W tym samym czasie mama nas pakowała. Łogry grały na konsoli i zaczęli piszczeć, że im wyłączyłem głos. Na śniadanko zjadłem chleb z serem topionym i sowa też jadła, ale się uglajdrała. Następnie poszliśmy jak zwykle na gokarty. Tym razem, poszła także z nami Kornelia. Ja z sową wzięliśmy dwuosobowego gokarta a Stif jednoosobowego. Na obiad łogry to co jedzą codziennie FRYTKI!!!.Ja zamówiłem naleśniki z dżemem. Po obiedzie pakowaliśmy walizki do auta. Gdy wyjechaliśmy muluchy spały godzinę. Po godzinie jechały przed nami dwa auta które się ślimaczyły i matula się wkurzyła i wyprzedziła je z dużą prędkością i POLICJA JĄ ZŁAPAŁA!!!. Odrazu mandacik na drogę i dowidzenia. Gdy dojechaliśmy, przywitaliśmy się, później kolacja, kakao, do mycia i spać
Piąty dzień nad morzem i powrót do domu. Wcześnie rano tata poszedł po 4kg śledzi. W tym samym czasie mama nas pakowała. Łogry grały na konsoli i zaczęli piszczeć, że im wyłączyłem głos. Na śniadanko zjadłem chleb z serem topionym i sowa też jadła, ale się uglajdrała. Następnie poszliśmy jak zwykle na gokarty. Tym razem, poszła także z nami Kornelia. Ja z sową wzięliśmy dwuosobowego gokarta a Stif jednoosobowego. Na obiad łogry to co jedzą codziennie FRYTKI!!!.Ja zamówiłem naleśniki z dżemem. Po obiedzie pakowaliśmy walizki do auta. Gdy wyjechaliśmy muluchy spały godzinę. Po godzinie jechały przed nami dwa auta które się ślimaczyły i matula się wkurzyła i wyprzedziła je z dużą prędkością i POLICJA JĄ ZŁAPAŁA!!!. Odrazu mandacik na drogę i dowidzenia. Gdy dojechaliśmy, przywitaliśmy się, później kolacja, kakao, do mycia i spać
niedziela, 5 maja 2013
04.05
Czwarty dzień nad morzem. Gdy wstałem rano patrzyłem telewizję, a Łogry ze mną. Na śniadanko zjadłem jak zwykle płatki. Po śniadaniu idziemy na plaże. Było zimno więc się nie kąpaliśmy. Małych kusiło, żeby wejść do wody i weszli. Mieli całe buty przemoczone i matula była wściekła na nich. dostali kare taką że nie dostaną loda i sowa miała łzy w oczach. Po plaży poszliśmy tradycyjnie na gokarty i jeździliśmy godzinkę. Na obiad zamówiłem rosół i go nie zjadłem. Tata był zdenerwowany że zapłacił ,a ja nie zjadłem. Następnie odpoczynek. Później poszliśmy na gofry z polewą czekoladową. Łogry tym razem zjadły. po chwili szliśmy kupić łopatki wiaderka itp. Stefan sobie zażyczył traktor z przyczepą, a tata nie chciał go kupić po był za drogi. Kosztował 30.00 zł. Następnie poszliśmy drugi raz na plaże i tym razem mnie kusiło , żeby wejść do wody i to zrobiłem, a od mamy tym razem nie dostałem kary.NA SZCZĘŚCIE!!!. Po powrocie do hotelu kolacja do mycia i spać. Jak co dzień.
Czwarty dzień nad morzem. Gdy wstałem rano patrzyłem telewizję, a Łogry ze mną. Na śniadanko zjadłem jak zwykle płatki. Po śniadaniu idziemy na plaże. Było zimno więc się nie kąpaliśmy. Małych kusiło, żeby wejść do wody i weszli. Mieli całe buty przemoczone i matula była wściekła na nich. dostali kare taką że nie dostaną loda i sowa miała łzy w oczach. Po plaży poszliśmy tradycyjnie na gokarty i jeździliśmy godzinkę. Na obiad zamówiłem rosół i go nie zjadłem. Tata był zdenerwowany że zapłacił ,a ja nie zjadłem. Następnie odpoczynek. Później poszliśmy na gofry z polewą czekoladową. Łogry tym razem zjadły. po chwili szliśmy kupić łopatki wiaderka itp. Stefan sobie zażyczył traktor z przyczepą, a tata nie chciał go kupić po był za drogi. Kosztował 30.00 zł. Następnie poszliśmy drugi raz na plaże i tym razem mnie kusiło , żeby wejść do wody i to zrobiłem, a od mamy tym razem nie dostałem kary.NA SZCZĘŚCIE!!!. Po powrocie do hotelu kolacja do mycia i spać. Jak co dzień.
03.05
Trzeci dzień nad morzem!. Dzisiaj spałem długo do godz. 09:30. Nie miałem ochoty na śniadanie więc go nie jadłem. Po śniadaniu poszliśmy na miasto. Łogry chciały loda lecz rodzice się nie zgodzili, ale zgodzili się na gofra. Tatula zamówił pięć gofrów z czego dwa zostały i tata był wściekły na małych, że nie zjedli ich i musiał je zjeść. Następnie poszliśmy do sklepu i łogry znów chciały loda lecz mama i tata powiedzieli stanowcze nie!. Po gofrach poszedłem ja, stefik, i tatula na gokardy. Jeździliśmy godzinę. Później byliśmy na obiedzie. Ja zamówiłem sobie razem z łogrami FRYTKI!!!, a rodzice zestaw obiadowy. Po obiedzie leniuchowanie. Pod wieczór poszliśmy na plaże. Ja, stif i sowa sypaliśmy rodziców piaskiem. Tacie naleciało w gacie i był zdenerwowany. Wieczorem kolacja do mycia i spać.
Trzeci dzień nad morzem!. Dzisiaj spałem długo do godz. 09:30. Nie miałem ochoty na śniadanie więc go nie jadłem. Po śniadaniu poszliśmy na miasto. Łogry chciały loda lecz rodzice się nie zgodzili, ale zgodzili się na gofra. Tatula zamówił pięć gofrów z czego dwa zostały i tata był wściekły na małych, że nie zjedli ich i musiał je zjeść. Następnie poszliśmy do sklepu i łogry znów chciały loda lecz mama i tata powiedzieli stanowcze nie!. Po gofrach poszedłem ja, stefik, i tatula na gokardy. Jeździliśmy godzinę. Później byliśmy na obiedzie. Ja zamówiłem sobie razem z łogrami FRYTKI!!!, a rodzice zestaw obiadowy. Po obiedzie leniuchowanie. Pod wieczór poszliśmy na plaże. Ja, stif i sowa sypaliśmy rodziców piaskiem. Tacie naleciało w gacie i był zdenerwowany. Wieczorem kolacja do mycia i spać.
sobota, 4 maja 2013
02.05.
Drugi dzień nad morzem. Gdy wstaliśmy zjedliśmy śniadanie ja jadłem płatki. Po śniadaniu szliśmy na plażę,na plaży zbieraliśmy muszelki. Uzbieraliśmy pół siatki. Siatka się przedziurawiła i zgubiliśmy muszle sowa[siostra Kornelia]ryczała. Gdy wróciliśmy zjedliśmy obiad. Ja sobie zażyczyłem naleśniki z dżemem ,a łogry oczywiście frytki. Po obiedzie "pół godzinki dla słoninki"[odpoczynek]. Następnie poszliśmy na gofry. Maluchy nie chciały,aż wkońcu Stefan się skusił i polubił gofry oczywiście z polewą czekoladową. Po powrocie do hotelu grałem na kompie bardzo długo w ls2013 aż w końcu tata wygonił mnie do mycia. Leciałem na jednej nodze.
Drugi dzień nad morzem. Gdy wstaliśmy zjedliśmy śniadanie ja jadłem płatki. Po śniadaniu szliśmy na plażę,na plaży zbieraliśmy muszelki. Uzbieraliśmy pół siatki. Siatka się przedziurawiła i zgubiliśmy muszle sowa[siostra Kornelia]ryczała. Gdy wróciliśmy zjedliśmy obiad. Ja sobie zażyczyłem naleśniki z dżemem ,a łogry oczywiście frytki. Po obiedzie "pół godzinki dla słoninki"[odpoczynek]. Następnie poszliśmy na gofry. Maluchy nie chciały,aż wkońcu Stefan się skusił i polubił gofry oczywiście z polewą czekoladową. Po powrocie do hotelu grałem na kompie bardzo długo w ls2013 aż w końcu tata wygonił mnie do mycia. Leciałem na jednej nodze.
01.05
Dzisiaj wcześnie wstałem o godz.05:00, gdyż jedziemy nad morze do Niechorza. Łogry i ja nie chętnie wychodziliśmy z łóżka bo byliśmy niewyspani. W całym domu rozgarbiasz. Wszyscy latają w tą i w tą. Tatula pakuje bagaże a matula ubiera łogry. Wreszcie wyjechaliśmy z domu. Podczas drogi Stefan bawił się mapą Na postoju maluchy chciały iść do m'c donald'a ,lecz tata nie chciał się zgodzić.Po [męczarniach] wreszcie poszedł. Czekał godzinę za porcją frytek. Po kilku minutach zbrzydły nam frytki dlatego, że były przypalone.Po czterech godzinach jesteśmy w Niechorzu. Dostaliśmy pokój z plazmą. Odrazu patrzyliśmy na telewizję. Na obiad zamówiliśmy sobie nigdy nie zgadniecie frytki!!!. Po obiedzie leniuchowanie, później zwiedzanie i tak minął pierwszy dzień.
Dzisiaj wcześnie wstałem o godz.05:00, gdyż jedziemy nad morze do Niechorza. Łogry i ja nie chętnie wychodziliśmy z łóżka bo byliśmy niewyspani. W całym domu rozgarbiasz. Wszyscy latają w tą i w tą. Tatula pakuje bagaże a matula ubiera łogry. Wreszcie wyjechaliśmy z domu. Podczas drogi Stefan bawił się mapą Na postoju maluchy chciały iść do m'c donald'a ,lecz tata nie chciał się zgodzić.Po [męczarniach] wreszcie poszedł. Czekał godzinę za porcją frytek. Po kilku minutach zbrzydły nam frytki dlatego, że były przypalone.Po czterech godzinach jesteśmy w Niechorzu. Dostaliśmy pokój z plazmą. Odrazu patrzyliśmy na telewizję. Na obiad zamówiliśmy sobie nigdy nie zgadniecie frytki!!!. Po obiedzie leniuchowanie, później zwiedzanie i tak minął pierwszy dzień.
30.04.
Hurra!!!. Jutro wyjeżdżamy nad morze. Łogry [moje rodzeństwo] stego powodu bardzo się cieszą.Matula i tatula wcześnie każą mi iść spać, a łogrom nie. Pozwolili im telewizię, dlaczego mi nie pozwolili. To niesprawiedliwe. Nie mogę usnąć. Szedłem 3x do toalety, wypiłem 2 szklanki gorącego mleka, zażyłem krople usypiające,liczyłem barany i nic! Wreszcie padłem, gdy myślałem sobie o morzu i jak tam będzie fajnie.
Hurra!!!. Jutro wyjeżdżamy nad morze. Łogry [moje rodzeństwo] stego powodu bardzo się cieszą.Matula i tatula wcześnie każą mi iść spać, a łogrom nie. Pozwolili im telewizię, dlaczego mi nie pozwolili. To niesprawiedliwe. Nie mogę usnąć. Szedłem 3x do toalety, wypiłem 2 szklanki gorącego mleka, zażyłem krople usypiające,liczyłem barany i nic! Wreszcie padłem, gdy myślałem sobie o morzu i jak tam będzie fajnie.
czwartek, 25 kwietnia 2013
"Dynastia Miziołków"
Dzisiaj na lekcji przedstawialiśmy scenki z książki pt ,,Dynastia Miziołków". Wojtek,Kacper i Nikodem zaprezentowali scenkę z mc'donald'em . Pewien fragment był śmieszny: gdy Kacper [Kaszydło] i Wojtek[Miziołek] zemdleli z obżarcia ,a na dodatek Wojtek[Miziołek] zwymiotował.Ja z Kubą Ciesielskim[cieślem] i Kubą Frąckowiakiem[frąckiem] odegraliśmy fragment ,gdy Miziołek odbiera szczurka. Szczurek otrzymuje imię Czesiek.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)