02.05.
Drugi dzień nad morzem. Gdy wstaliśmy zjedliśmy śniadanie ja jadłem płatki. Po śniadaniu szliśmy na plażę,na plaży zbieraliśmy muszelki. Uzbieraliśmy pół siatki. Siatka się przedziurawiła i zgubiliśmy muszle sowa[siostra Kornelia]ryczała. Gdy wróciliśmy zjedliśmy obiad. Ja sobie zażyczyłem naleśniki z dżemem ,a łogry oczywiście frytki. Po obiedzie "pół godzinki dla słoninki"[odpoczynek]. Następnie poszliśmy na gofry. Maluchy nie chciały,aż wkońcu Stefan się skusił i polubił gofry oczywiście z polewą czekoladową. Po powrocie do hotelu grałem na kompie bardzo długo w ls2013 aż w końcu tata wygonił mnie do mycia. Leciałem na jednej nodze.
Bardzo ładnie piszesz, brawo za gwarę młodzieżową!
OdpowiedzUsuń